Dlaczego Francuzi mają nas za dziwaków? – 11 powodów

 (Uwaga, jeśli jesteś politycznie poprawnym obywatelem świata bez poczucia humoru to radzę nie czytać dalej. Albo zluzować odrobinę poślady i nie brać wszystkiego na serio serio).

Zdarza się, że mieszkańcy Hexagonu patrząc na nas mają czasem równie zdziwioną minę jak prezes firmy przychodzący do pracy, zastawszy obcego faceta siedzącego przy jego biurku. Na dodatek używającego jego zszywacza i klepiącego po tyłku jego sekretarkę. Czytaj dalej

U Stalina za (pod) miedzą – moskiewskie metro jakiego nie znacie

Moskwa. Rok 1935. Maj. Stalin delikatnie uśmiecha się spod swojego szczeciniastego wąsa, mruczy do siebie zadowolony i dumnie podąża w kierunku uroczystości otwarcia pierwszej linii moskiewskiego metra. Oczywiście udaje się tam właśnie za jego pomocą. Głowa trochę pobolewa, bo balują już od marca. No ale przecież to takie bezprecedensowe wydarzenie. Trzeba się uchlać, mus to mus.

Czytaj dalej

O błogosławionych funkcjach CB radia, czyli jak znaleźć miłość w podróży i nie tylko

Każdy porządny autostopowicz zna uczucie pędzenia w tirze z zawrotną prędkością dochodzącą do 90 km\h (i patrzenie z utęsknieniem na osobówki mijające nas po lewej stronie… no, ale darowanemu koniowi et cetera). W niemal każdym takim aucie ciężarowym (czasem kierowcy się obrażają za nazwanie ich cacka per ,,tir”) możemy się doszukać podobnego przyrządu – must have każdego szanującego się kierowcy. O co chodzi?

Czytaj dalej

Pinsiąt twarzy Woodstocku

Dla niektórych Woodstock to synonim brudu, smrodu i ubóstwa. Tacy janusze to w dupie byli i gówno widzieli. Bo na pewno nie było ich na woodstockowym polu.

Przecież powszechnie znany jest fakt, że po przekroczeniu magicznej granicy Kostrzyna, wszyscy stają się jacyś inny. Trochę lepsi. Tak jakby pierwszym, obligatoryjnym questem po wejściu na teren festiwalu było pozbycie się sztywnego kija z tyłka, który został tam zainstalowany przez rodziców x lat temu.

Czytaj dalej