U Stalina za (pod) miedzą – moskiewskie metro jakiego nie znacie

Moskwa. Rok 1935. Maj. Stalin delikatnie uśmiecha się spod swojego szczeciniastego wąsa, mruczy do siebie zadowolony i dumnie podąża w kierunku uroczystości otwarcia pierwszej linii moskiewskiego metra. Oczywiście udaje się tam właśnie za jego pomocą. Głowa trochę pobolewa, bo balują już od marca. No ale przecież to takie bezprecedensowe wydarzenie. Trzeba się uchlać, mus to mus.

Marzenia się spełniają. Pierwsze plany pojawiły się 34 lata temu, ale dopiero dzisiaj dochodzi do ich realizacji. „Ojciec narodów” przypomina sobie chwilę, w której architekci zaprezentowali mu plan przyszłego metra. Wyglądali na z deka przestraszonych. Postawił filiżankę kawy na kawałku papieru i skierował swój wzrok kobry na mężczyzn. Po chwili na powrót podniósł naczynie i upił łyczek brązowej cieczy. Na mapie został odciśnięty brązowy pierścień. Architekci zrozumieli.

moscow_metro_small

To tylko legenda i tak naprawdę nie wiemy, czy obecny kształt metra zawdzięczamy lekceważącemu gestowi Stalina (patrz brązowy okrąg na planie), ale z pewnością byłby zadowolony patrząc na dzisiejsze metro z jego 12 liniami, 197 stacjami, ponad 300 km długości i darmowym wi-fi. Nie mówiąc już o tym, że dziennie przewija się przez jego wagony 9 milionów ludzi.

1941

W swojej historii zatrzymało się tylko na jeden dzień – 16 października 1941 roku. Dzień wcześniej zadecydowano o zniszczeniu metra poprzez zatopienie, w razie gdyby u wrót Moskwy pojawił się wróg, ale na szczęście wieczorem wycofano się z tego pomysłu.

W tym samym roku pełniło też funkcję schronu przeciwlotniczego, gdzie w czasie nalotów urodziło się 217 dzieci. Czaicie urodzić się w metrze? Albo, co gorsza – RODZIĆ w metrze? Może do dzisiaj krążą po mieście staruszkowie z takim dowodem osobistym:

Imię: Ivan

Nazwisko: jakieśtam rosyjskie

Miejsce urodzenia: linia Tagansko-Krasnopriesnienskaja

Podziemne pałace

Bo liczy się pompa i pierdolnięcie. Wiele stacji to podziemne muzea, dzieła sztuki same w sobie. Już kij z faktem, że to jednocześnie żywe pomniki architektury socrealizmu. No wiecie – wszędzie Lenin, młoty i czerwone gwiazdy.

A na serio – są naprawdę mega ładne. Chwilami kręciło mi się w głowie od machania nią w górę i w dół. Gdzie patrzeć? W dół na kolorowe linie namalowane na podłodze wskazujące drogę, w bok na rzeźby, popiersia i malunki czy w górę na wywalone żyrandole i malowidła na suficie? Na wszystko na raz się niestety nie dało i tym sposobem wielokrotnie wchodziłam w przechodniów albo się gubiłam.

metroooo2.jpg

Strażniczki metra

Na ruchomych schodach (które są nieraz tak długie, że wydaje się, że jedziesz 10 min) nie ma bydła. Lewa strona – idziesz, prawa strona – stoisz. I nie ma przebacz. Pilnują tego babuszki siedzące w szklanych budkach u stóp schodów. Nie zdziw się, gdy kiedyś usłyszysz jak rugają kogoś przez głośnik, bo robi coś (w ich mniemaniu) nie tak jak trzeba.

Te panie wydają się wrośnięte w swoje budki i stanowią nieodłączny element metrowskiego, metrzańskiego (?) krajobrazu.

Duchy, wypadki i podróże w czasie

Jak to często bywa z urbanistycznymi tworami, metro też obrosło w wiele miejskich mitów, podawanych sobie przez pasażerów szeptem z ust do ust w pustych wagonach podczas ostatniego kursu.

Są więc mrożące krew w żyłach historie o duchach – ofiarach stalinowskich czystek, podróżujących pociągiem. Mamy też relację z 1999r., kiedy to wagon miał się przenieść w czasie, światło zgasło, za chwilę zaświeciło się ponownie, a za oknami pojawiały się sceny z rosyjskiej wojny domowej.

Inna historia mówi o wypadku z 1982 r., kiedy to podczas awarii schodów zginęło 8 osób, które zostały wciągnięte pod schody, a obecnie pojawiają się jako duchy bez rąk i nóg.

Także miłej przejażdżki.

metro

Oba zdjęcia metra z: flickr.com/photos/36217981@N02/albums/72157644678452111

Tak się zdaje egzamin w Moskwie

Jednak miłe zdarzenia też mogą spotkać przeciętnego pasażera. Szczególnie, jeśli jest studentem. Na stacji Plac Rewolucji (ros.  Площадь Революции) na linii Arbacko-Pokrowskiej znajduje się pomnik pogranicznika z psem. Jeśli potrzecie jego nos to macie w kieszeni zdany egzamin (swoją drogą to ten jego nos jest już wypolerowany na błysk). Oczywiście najpierw musicie znaleźć właściwy pomnik, a pośród 76 rzeźb to może chwilę zająć.

W innym miejscu na tej samej stacji stoi też statuetka żołnierza Armii Czerwonej i biorąc pod uwagę ogólny „wystrój” metra to nic dziwnego. Zabawny jest tylko fakt, że jego rewolwer jest kradziony 3-4 razy do roku.

Tajne metro dla VIP-ów

Oprócz zwykłych, wyżej wspomnianych 197 stacji dostępnych dla każdego śmiertelnika istnieje też inny, tajny system metra. Określany kryptonimem D-6 lub Metrem-2 funkcjonuje niezależnie od swojej publicznej wersji. Kto może cieszyć się mianem pasażera? Jasne, że nie pierwszy lepszy Borys. Nie, nie, tatałajstwa tam się nie wpuszcza. Mogą sobie nim pomykać tylko wtajemniczeni goście z Kremla. Ma służyć jako droga ucieczki w razie konieczności.

Niby oficjalnie to nie jest to nigdzie podane, ale podobno istnieją 3 takie tajne linie. W 1997 r. był hajs w budżecie Rosji na budowę 4 linii, ale nie wiadomo czy to wypaliło.

moscow

Matematyka potrzebna nawet w metrze

Istnieje specjalny wzór, którym posługują się mieszkańcy Moskwy żeby obliczyć długość przejazdu. Osobiście nie testowałam, ale może ktoś posłuży za królika doświadczalnego?
Bez przesiadek:

x:2*5, gdzie x to liczba stacji.

W przypadku przesiadek dodaje się jeszcze 5 minut na przejście.

Jakby ktoś sprawdził to proszę o info : )

 Podobał Ci się wpis? – Polub fanpage na Fb i podziel się!

fjs

Мартина

Advertisements

2 thoughts on “U Stalina za (pod) miedzą – moskiewskie metro jakiego nie znacie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s