5 etapów sesji – od olania do ulania

Dotyka większości z nas. Czai się pół roku żeby niespodziewanie (sic!) uderzyć. Każdy próbuje sobie z nią poradzić na swój sposób. Wiecie o czym mówię. Ta-której-nazwy-nie-wolno-wymawiać.

SESJA.

Czerwiec. Jak zwykle orientujesz się że z nauką jesteś w … o przepraszam, to już raczej okolice kątnicy. A jak powszechnie wiadomo: łaska egzaminatorów na pstrym koniu jeździ. Od nich zależy Twoje być lub nie być. Nie okłamujmy się, raczej chodzi o drugą opcję.

U większości homo studentus można wyodrębnić poszczególne etapy przechodzenia okresu sesyjnego:

#1 Zaprzeczenie

Wypierasz z umysłu wiadomość, że sesja już nadeszła. Przecież dopiero co skończyła się poprzednia. Jak to możliwe? Kiedy to zleciało? Nie dopuszczasz do siebie myśli, że egzaminy już trwają. Sama jestem po czterech, a mentalnie zatrzymałam się w okolicach przełomu marca i kwietnia… jeszcze dużo czasu.

Łatwiej jest zaprzeczyć, niż się zmobilizować i wziąć do nauki, co nie? Nagle pojawia się tyle fascynujących zajęć, które wymagają Twojej całej i niepodzielnej uwagi.

Biurko się samo nie wypoleruje.

Fejs się sam nie przescrolluje.

Instagramy wszystkich obserwowanych osób same się nie obejrzą.

Porządek w każdym możliwym zakamarku Twojego domu, Twojego strychu, Twojej piwnicy, komórki pod schodami i domu stryjecznej ciotki ze strony siostry ciotecznej ojca sam się nie zrobi.

Jeszcze tylko wymieść te parę ziarenek z Gobi i się bierzesz się do nauki. Tsa…

sesja

# Gniew

Na siebie:

co robiłem cały rok, że nic nie wiem? Czemu poszedłem na takie studia? po cholerę mi to? Mam to gdzieś.

Na wykładowców \ uczelnię\ ministra edukacji:

skąd oni wzięli te zagadnienia? Czy to na pewno na te zajęcia chodziłem, przecież ja to pierwszy raz na oczy widzę! Kto wymyślił ten system nauczania ja się pytam?

Na siły wyższe:

Boże, dlaczego ja? ZA CO?

Rozrzucanie notatek po całym pokoju. Potem pokorne ich zbieranie – przecież są potrzebne.

#3 Targowanie

Wymyślanie alternatywnych scenariuszy.

Gdybym poszedł na kulturoznawstwo …

Gdybym chodził na wykłady…

Gdybym robił notatki zamiast grać w 2048, podczas tych nielicznych, na których byłem…

Gdybym tyle nie imprezował… (chociaż tamtej rudej byłoby szkoda nie poznać…)

Ale obiecuję! W przyszłym semestrze będę się uczyć! Regularnie! I będę chodzić na wykłady! Tak, te nieobowiązkowe też!

ALE ŻEBY TERAZ BYŁO TRZY, PROSZĘ, PROSZĘ, PROSZĘ.

I najlepsze jest to, że naprawdę tak myślisz. Do czasu.

#4 Depresja

Koniec. To nie ma sensu. Co ja robię na tych studiach? Do niczego się nie nadaję. Nie mam żadnych notatek. Zero. Wykładowca mnie nienawidzi (z wzajemnością). Nie podchodzę nawet, tylko się ośmieszę…Gdzie ten sznur? Niee, nawet go zawiązać nie potrafię.

Czarna rozpacz. Więcej czarnej rozpaczy. Czarna rozpacz powoli zaczyna się wylewać z czary goryc… o, piwo.

#5 Akceptacja

(Małe zastrzeżenie. Nie wszyscy wychodzą z etapu nr 4).

No trudno. Cóż zrobić – próbujesz. Co ma być to będzie, pracę znajdziesz wszędzie. Żeby sobie poprawić humor idziesz na imprezę. Ale taką mała. I wracasz przed (2)3.

Oglądasz motywujące filmiki osób, które zaszły hu hu daleko bez skończenia studiów\po rzuceniu ich (tak na wszelki wypadek gdyby egzaminy jednak nie poszły tak dobrze). Tłumaczysz sobie, że machanie łopatą to też fajne zajęcie i żadna praca nie hańbi.

Lecz wreszcie. Otwierasz książki, zaglądasz do notatek.Uświadamiasz sobie, że:

pacze

Ale w końcu nadludzkim wysiłkiem wciskasz sobie do głowy wiedzę, która w przyszłości ma zaowocować. Prawdopodobnie ciekawymi rozmowami nad zmywakiem w Anglii, ale to już inna sprawa.

Te wysiłki mogą się skończyć w dwojaki sposób:

a) Matko, udało się! Jestem geniuszem! Czy wszyscy mnie słyszą? Czy wszyscy wyraźnie słyszą następcę Einsteina? Co tam dla mnie parę egzaminów, idę podbijać świat!

b) Wrzesień. Cofnij się o pięć pól do pkt 1.

A Ty?

Na którym etapie obecnie się znajdujesz?

Reklamy

6 thoughts on “5 etapów sesji – od olania do ulania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s